Na Słuchawkach

Nie bój się pracy w call center

Jeśli dopiero wkraczasz na ścieżkę kariery zawodowej i zastanawiasz się, w którą stronę skierować swoje pierwsze kroki, to call center może okazać się świetnym wyborem dla Ciebie. Jak wygląda ta praca i czego się spodziewać? Czy należy się bać? Swoimi refleksjami i wspomnieniami  z pierwszych tygodni w call center podzielili się z nami konsultanci Telmon z Łodzi i Torunia: Zuzanna, Zbigniew, Ewa i Bartłomiej.Większość młodych ludzi podejmuje się dorywczych zajęć sezonowych, które niestety nie przyczyniają się do wzrostu kompetencji potrzebnych na rynku. Na poważne myślenie o swojej przyszłości nigdy nie jest zbyt wcześnie. Zamiast rozdawać na mrozie ulotki, dokonaj dobrego wyboru – wybierz pracę, która będzie mocnym punktem w Twoim CV. Kto wie, może to właśnie w call center zostaniesz na dłużej.

Na poważne myślenie o swojej przyszłości nigdy nie jest zbyt wcześnie. Click To Tweet

Przyjazne miejsce

W call center spotykają się osoby w różnym wieku i na różnym etapie kariery zawodowej. Są tu uczniowie, studenci, absolwenci, ale też młode mamy i osoby w wieku 50+.

O podjęciu pracy decydują różne powody – niektórzy potrzebują elastycznego grafiku, inni dążą do finansowej samodzielności – chcą zarabiać własne pieniądze, jednocześnie nie zaniedbując nauki czy innych obowiązków. Tak było w przypadku Zbigniewa Płocharskiego, który postanowił połączyć zatrudnienie ze studiowaniem.

– Za namową znajomych, którzy pracowali “na słuchawce”, sam podjąłem wyzwanie i tak właśnie znalazłem się w CC. To naprawdę dobre rozwiązanie dla osób uczących się, które chcą zarobić pieniądze na własne potrzeby – mówi Zbigniew.

Call center, którego godziny pracy pokrywają się z czasem pobytu dzieci w przedszkolu, okazało się wybawieniem dla Ewy Chmurskiej. Dzięki przyjaznym warunkom zatrudnienia w Telmon mogła wrócić na rynek po urlopie wychowawczym.

– Szukałam miejsca, w którym będę mogła pogodzić pracę z godzinami funkcjonowania przedszkola moich dzieci. Po długich poszukiwaniach wreszcie trafiłam do Telmon. Była to jedyna firma, która pozwoliła mi połączyć aktywność zawodową z wychowywaniem dzieci – wspomina Ewa.

Bywa, że przygoda na chwilę może się zamienić w plan na lata. Tak było w przypadku Zuzanny Słupczewskiej, która początkowo nie przypuszczała, że zostanie w call center na dłużej.

Potrzebowałam pracy, ale nie miałam żadnego doświadczenia zawodowego. Call center jako pierwsze odpowiedziało na moje CV. Na początku traktowałam to jako zajęcie na chwilę, żeby gdzieś się „zahaczyć”, ale postanowiłam zostać i jestem tu już 7 lat – opowiada Zuzanna.

Bywa, że przygoda na chwilę może się zamienić w plan na lata. Click To Tweet

Pierwsze koty za płoty

Zostałeś przyjęty? Świetnie, ale co dalej? Pierwszy dzień pracy z klientami poprzedzają szkolenia mające za zdanie wyposażyć telemarketerów zarówno w umiejętności sprzedażowe, jak i w szczegółową wiedzę dotyczącą oferty. Mimo teoretycznego przygotowania wszystkim debiutantom towarzyszą te same obawy. Co najbardziej stresuje świeżo upieczonych konsultantów przed wykonaniem pierwszego telefonu?

Strach ma wielkie oczy i boimy się tego, czego nie znamy. Trudno jest zachować spokój, gdy nie wiemy, czego się spodziewać. Młodzi pracownicy najbardziej obawiają się, że w czasie połączenia złapie ich stres – nagle zabraknie im słów i nie będą wiedzieli, co powiedzieć. Drugim częstym powodem zmartwień jest zaniepokojenie, że nie będą mieli zadowalających wyników sprzedaży.

– Najbardziej stresował mnie mój brak doświadczenia w kontaktach z klientem. W głowie kotłowały się myśli: co mam mówić, jak rozmawiać? Z każdym kolejnym połączeniem moje zdenerwowanie topniało. Wreszcie zacząłem odczuwać pewność i spokój – opowiada Bartłomiej Markiewicz.

Ja martwiłam się, że klienci będą zadawać dużo szczegółowych pytań, na które nie będę znała odpowiedzi. W trakcie rozmowy telefonicznej trudno zyskać na czasie, żeby czegoś poszukać, sprawdzić. Jak się okazało, nie taki diabeł straszny, jak go malują. W końcu po drugiej stronie są tacy sami ludzie jak my – dodaje Zuzanna Słupczewska.

Wszyscy konsultanci zgodnie podkreślają, że ich pewność siebie rosła wraz z upływem przepracowanych dni. W trudniejszych momentach mieli też obok siebie osoby, do których mogli się zwrócić po pomoc.

Pomocna dłoń

Trenerzy i team liderzy służą wskazówkami i dzielą się całą swoją wiedzą, bo zależy im na tym, by ich zespoły osiągały jak najlepsze wyniki. Każdy ze sprzedawców doskonale wie, czym będzie zajmował się w danym dniu, ponieważ przypisany jest do jednego, konkretnego projektu sprzedażowego. Projekty trwają od kilku tygodni do kilku miesięcy.

Oprócz wsparcia coachów i trenerów w call center można liczyć na pomoc bardziej doświadczonych kolegów i koleżanek z sąsiednich biurek. Każdy z nich pamięta, jak to było, gdy zaczynał, dlatego też ci bardziej zaawansowani chętnie służą radą początkującym.

Początki pracy wspominam bardzo dobrze. Trafiłam do zgranego zespołu, w którym wszyscy aktywnie sobie pomagali – wspomina Zuzanna Słupczewska. – Dobry kierownik i szkoleniowiec to skarb. Fachowa pomoc i rady, na co zwracać uwagę, są na początkowym etapie bardzo ważne. Nie mam tu na myśli podawania gotowych odpowiedzi na pytania klientów, bo zawsze znajdzie się klient, który zaskoczy swoim pytaniem. Ważne jest, żeby mieć kogoś, kto nas pokieruje, kto podpowie, jak prowadzić całą rozmowę, i da praktyczne wskazówki.

Nie chcę bagatelizować roli kierownika, ale moim zdaniem największym wsparciem dla nowicjusza są ci doświadczeni, którzy siedzą obok. Kiedy pytanie wydaje się dość proste lub głupie, warto zapytać kolegi czy koleżanki obok nas. Nigdy nie spotkałem się z odmową pomocy z ich strony. Istnieje pewna solidarność telemarketerów – dodaje Zbigniew.

Zebrania z przełożonymi, szkolenia, odsłuchy rozmów własnych i innych konsultantów – to wszystko ma duży wpływ na rozwój kompetencji osób pracujących w call center. Podczas spotkania z coachem można porozmawiać o napotkanych trudnościach. Odsłuchanie problematycznego nagrania pozwala na dokonanie analizy, wyciągnięcie wniosków i wyznaczenie kierunków dalszej pracy.

Z czasem każdy pracownik nabiera wprawy i wdraża się w rytm. Różnorodność ludzi i sytuacji sprawia, że nie ma mowy o rutynie, i zapewnia telemarketerom nieustanny rozwój. Z dnia na dzień wzbogaca się ich doświadczenie, co przynosi wzrost pewności siebie i lepsze wyniki.

Ważne jest, żeby mieć kogoś, kto nas pokieruje, kto podpowie, jak prowadzić całą rozmowę, i da praktyczne wskazówki Click To Tweet

Nagle okazuje się, że szybko się uczysz, potrafisz się skupić i pracować wydajnie, rozmowy telefoniczne nie sprawiają Ci żadnego problemu i potrafisz celnie zareagować w każdej niespodziewanej sytuacji. Z takimi umiejętnościami poradzisz sobie w życiu!

Telmon

Telmon to firma, która od 2011 roku świadczy kompleksowe usługi w zakresie outsourcingu procesów usług telemarketingowych i telesprzedaży.
Specjalizuje się w kampaniach sprzedażowych, umawianiu spotkań handlowych, przeprowadzaniu ankiet i badań zadowolenia klienta oraz infoliniach skierowanych do precyzyjnie określonych grup docelowych. Firma obsługuje duże podmioty – m.in. wiodące banki, partnerów multimedialnych, firmy ubezpieczeniowe oraz klientów korporacyjnych.
Kampanie telemarketingowe prowadzone przez specjalistów Telmon to wnikliwe zaplanowane akcje, charakteryzujące się wysoką skutecznością. Prowadzi je ponad 400 agentów, pracujących w dwóch oddziałach, w Toruniu i w Łodzi.

Dodaj komentarz

 

PLIKI COOKIES:

Stosujemy pliki cookies, aby ułatwić korzystanie z serwisu. Szczegóły znajdziesz w Polityce Cookies.